Co Patton chciał zrobić ze złotem Hitlera (co zszokowało Eisenhowera)
4 kwietnia 1945 roku. Wieś Murkers, Niemcy. Była późna noc. Dwóch amerykańskich oficerów żandarmerii wojskowej patrolowało miasto. Byli zmęczeni. Nudzili się. Wprowadzali godzinę policyjną w mieście, które poddało się kilka godzin temu. Zobaczyli dwie kobiety idące ulicą. Zatrzymali ich żandarmi. Stójcie. Godzina policyjna obowiązuje.
Dokąd idziesz? Kobiety były przerażone. Były położnymi. Miały pomóc kobiecie urodzić. Żołnierze postanowili je eskortować, dla bezpieczeństwa. Gdy mijały wejście do ogromnej kopalni soli, jedna z kobiet wskazała na ciemny tunel. Wyszeptała coś, co miało zmienić historię.
Tam jest złoto. Poseł zatrzymał się. Jakie złoto? – zapytał. Kobieta rozejrzała się, upewniając się, że żaden esesman jej nie podsłuchuje. Wszystko, powiedziała. Złoto z Berlina, pieniądze, dzieła sztuki. Wszystko jest tam na dole. Poseł jeszcze o tym nie wiedział, ale stał na szczycie najbogatszego skarbu w historii ludzkości. 600 milionów dolarów w walucie z 1945 roku.
Miliardy dzisiaj. Sztabki złota, platyna, diamenty, arcydzieła Rimbrandta i Rafaela, i coś jeszcze. Coś znacznie mroczniejszego. Walizki pełne złotych zębów ofiar Holokaustu. Kiedy generał George S. Patton usłyszał tę nowinę, nie czekał na pozwolenie. Pobiegł do kopalni.
A kiedy zobaczył, co jest w środku, nie wspomniał o zwrocie do banków. Spojrzał na złoto. Spojrzał na swoich żołnierzy. I wysunął sugestię, która zszokowała generała Eisenhowera. To historia skarbu z kopalni Murkera. To historia największego napadu XX wieku. To historia o tym, jak Amerykanie ukradli nazistowski majątek prosto spod nosa Armii Czerwonej.
I co Patent tak naprawdę chciał zrobić ze złotem Hitlera? Aby zrozumieć, dlaczego złoto znajdowało się w dziurze w ziemi, musimy spojrzeć na Berlin w lutym 1945 roku. Miasto płonęło. Amerykańskie bombowce za dnia, brytyjskie bombowce w nocy, a Reichkes Bank, bank centralny nazistowskich Niemiec, rozpadał się.

W Spank bank centralny nazistowskich Niemiec chylił się ku upadkowi. W jego skarbcach znajdowało się całe bogactwo Trzeciej Rzeszy, skradzione bogactwo Europy. Walther Funk, prezes Banku Rzeszy, był w panice. Wiedział, że nadchodzą Rosjanie. Wiedział, że jeśli Armia Czerwona zdobędzie złoto, zniknie ono na zawsze w Moskwie.
Musiał to przenieść. Ale dokąd? Potrzebował miejsca odpornego na bomby, ogień i złodziei. Wybrał kopalnię soli Kaiser w Murkers. Była idealna. Tunele miały 640 metrów głębokości. To dwa razy więcej niż wysokość podziemnej Wieży Eiffla. Sól pochłaniała fale uderzeniowe. Żadna bomba nie mogła jej dotknąć. A znajdowała się głęboko w sercu Niemiec.
W całkowitej tajemnicy pociągi załadowane workami ze sztabkami złota opuściły Berlin. Ciężarówki wiozące najcenniejsze obrazy z berlińskich muzeów pojechały na południe. Wypełnili kopalnię od podłogi po sufit, a następnie zamknęli drzwi. Myśleli, że jest bezpieczna. Myśleli, że Amerykanie nigdy jej nie znajdą, ale popełnili jeden błąd.
Pokazali lokalnym cywilom ciężarówki. 8 kwietnia 1945 roku. Amerykańska 90. Dywizja Piechoty zabezpieczyła teren wokół kopalni. Plotka od położnej rozeszła się po całym dowództwie, od żandarma, przez porucznika, pułkownika, aż do generała Pattona. Patton był sceptyczny. Słyszał już wcześniej pogłoski o nazistowskim złocie.
Zwykle to było tylko kilka zegarków i pierścionków, ale jego oficerowie wywiadu nalegali. Generale, miejscowi mówią, że tam na dole jest Bank Reichkesa. Patton nakazał otwarcie kopalni. Wejścia strzegły masywne stalowe drzwi przeciwwybuchowe. Amerykanie nie mieli klucza, więc użyli klucza uniwersalnego. Dynamit, odgłos eksplozji.
Kiedy dym się rozwiał, żołnierze weszli w ciemność z latarkami. Znaleźli się w jaskini wielkości katedry. To była złota komnata. Worki ze złotymi markami, stosy sztabek złota, skrzynie z platyną. [odchrząkuje] Rozciągała się aż po horyzont, aż po horyzont. Patton przybył następnego dnia.
Zadzwonił do generała Omara Bradleya. Brad, powiedział, lepiej zejdź tutaj. Znaleźliśmy garnek złota na końcu tęczy. Ale był problem, problem polityczny, mapa. Konferencja w Jelcie już ustaliła powojenne granice. Mkers był w państwie Theia. Theia została przypisana do strefy radzieckiej. Za kilka tygodni armia amerykańska będzie musiała się wycofać, a Rosjanie przejmą to terytorium.
Gdyby złoto nadal tu było, gdy przybędą Rosjanie, Stalin by je zgarnął. Patton o tym wiedział. Eisenhower o tym wiedział i postanowili, że to się nie wydarzy. 12 kwietnia 1945 roku przy wejściu do kopalni rozegrała się niezwykła scena. Trzech najpotężniejszych ludzi świata stało w błocie. Generał Dwight D.
Eisenhower, Naczelny Dowódca. Generał Omar Bradley, Generał Żołnierzy. Generał George S. Patton, Wojownik. Mieli zjechać pod ziemię. Winda była stara. Rozklekotana. To była klatka przeznaczona dla górników, a nie dla generałów czterogwiazdkowych. Gdy weszli do środka, niemiecki operator stał przy sterach. Patton spojrzał na Niemca.
Spojrzał na pojedynczy kabel, który je podtrzymywał. Uśmiechnął się do Eisenhowera. Ike. Jeśli ten kabel pęknie, Niemcy jednak wygrają wojnę. Dostaną trzy w cenie jednego. Eisenhower się nie roześmiał. Nienawidził małych przestrzeni. Nienawidził przebywać pod ziemią. Ale musiał to zobaczyć. Winda zjechała w dół, 21, 100 stóp.
Powietrze robiło się coraz gorętsze. Ciśnienie rosło w uszach. W końcu ustało. Wyszli do surrealistycznego podziemnego świata. Ściany lśniły białą solą. Światła były przyćmione, a wszędzie pełno było skarbów. Weszli do sali numer osiem, głównego skarbca. Widok był oszałamiający. 837 sztabek złota, każda z nazistowskim orłem, worki złotych monet z Francji, Belgii i Norwegii, miliony dolarów amerykańskich, miliardy marek niemieckich.
Bradley spojrzał na to i pokręcił głową. Był człowiekiem praktycznym. Dla niego to nie było bogactwo. To był logistyczny ból głowy. Ale oczy Pattona Pattona rozbłysły. Podszedł do stosu sztabek złota. Podniósł jedną. Była ciężka. Poczuł w dłoni ciężar historii. Odwrócił się do Eisenhowera i Bradleya. Miał pomysł. Klasyczny patentowy pomysł.
Ike, mam propozycję. Nie mówmy o tym Waszyngtonowi. Zachowajmy to. Eisenhower spojrzał na niego. Zachowajmy to. Patton skinął głową. To złoto opłaca wojnę, ale po co dawać je politykom? Oni je po prostu zmarnują. Wskazał na worki ze złotymi monetami. Myślę, że powinniśmy pociąć to złoto. Zrobimy z niego medaliony.
Jeden solidny złoty medalion dla każdego syna w Trzeciej Armii. Bradley się roześmiał. Zwrócił się do Pattona. George, gdyby to były dawne czasy, gdy żołnierze zatrzymywali łupy, byłbyś najbogatszym człowiekiem na świecie. Patton uśmiechnął się. Nie żartował. W jego mniemaniu łupy należą się zwycięzcy. Jego ludzie walczyli o tę ziemię.
Dlaczego mieliby dawać złoto biurokratom w garniturach? Ale Eisenhower przerwał rozmowę. Nie interesowały go łupy. Patrzył na coś innego w kącie pokoju. Na coś, co zmazało uśmiech z twarzy wszystkich. W głębi skarbca stały walizki. Zwykłe skórzane walizki. Nie wyglądały na własność banku.
Eisenhower nakazał otworzyć jedną z nich. Wewnątrz nie było sztabek złota. Nie było pieniędzy. Były tam obrączki ślubne, tysiące obrączek, srebrne medaliony, okulary ze złotymi oprawkami i złote zęby, sterty złotych plomb wyrwanych z ludzkich ust. Nastrój w jaskini zmienił się natychmiast.
Ekscytacja związana z poszukiwaniem skarbów zniknęła. To nie były tylko skradzione bogactwa. To było morderstwo. To były rzeczy Żydów zabitych w komorach gazowych. SS ograbiło ich ze wszystkiego, nawet ze złota w zębach. >> Przetopili je, żeby sfinansować wojnę. Eisenhower podniósł garść pierścionków. Jego twarz zbladła.
Zdał sobie sprawę z ogromu zbrodni. To nie był zwykły napad na bank. To była grabież zwłok na skalę przemysłową. Wrzucił pierścionki z powrotem do walizki. Odwrócił się do Pattona. Jego głos był zimny, twardy. George, nie zatrzymamy tego. Nie będziemy robić medalionów. Skatalogujemy każdą uncję i pokażemy światu, co te dranie zrobiły.
Patton skinął głową. Nawet on zamilkł na widok zębów. W tamtej chwili nienawidził Niemców bardziej niż kiedykolwiek na polu bitwy. Podobno powiedział: „Mam nadzieję, że powiesimy każdego z nich”. Teraz pojawił się nowy problem. Rosjanie. Eisenhower i jego sztab spojrzeli na mapę.
Murkers znajdował się głęboko w strefie przydzielonej Związkowi Radzieckiemu. Zgodnie z traktatem Amerykanie musieli się wycofać. Jeśli zostawią złoto, Sowieci będą je rościć sobie prawa. Stalin potrzebował pieniędzy. Rosja była bankrutem. Gdyby Stalin zdobył 600 milionów dolarów w złocie, przeznaczyłby je na budowę czołgów, bomb i zastraszenie Zachodu.
Eisenhower podjął decyzję. Technicznie rzecz biorąc, było to naruszenie ducha traktatu, ale nie przejmował się tym. Rozkazał operację Air Mail. „Wynieście to” – powiedział. „Wynieście to wszystko natychmiast”. Trzecia Armia stała się kompanią przeprowadzkową. Zmobilizowali każdą ciężarówkę, jaką udało im się znaleźć. Dniem i nocą żołnierze wciągali ciężkie sztabki złota windą. Ładowali je na konwoje.
To był wyścig z czasem. Radzieccy zwiadowcy byli już w okolicy. Gdyby Rosjanie dowiedzieli się, co jest w kopalni, mogliby tego zażądać. Mogliby zaatakować, żeby to zdobyć. Patton nadzorował załadunek. Namawiał ludzi, żeby posuwali się szybciej. Nie zostawiajcie komunistom ani jednej monety. W ciągu 48 godzin kopalnia była pusta.
Złoto zniknęło. Zostało przewiezione na zachód, w głąb amerykańskiej strefy okupacyjnej, do Frankfurtu. Zamknięto je w skarbcach Rezerwy Federalnej. Kiedy Armia Czerwona w końcu dotarła do Murkers kilka tygodni później, znalazła pustą dziurę w ziemi. Amerykanie dokonali skoku stulecia. Ale złoto nie było jedyną rzeczą.
W innych tunelach odnaleźli duszę Europy. Setki obrazów. Ogród zimowy Maneta. Dzieła Dürera Tischona. Najwspanialsze dzieła sztuki niemieckich muzeów. Patton patrzył na sztukę. Był człowiekiem kultury, ale też żołnierzem. Spojrzał na obraz wart miliony dolarów. Wzruszył ramionami.
Jest ładny, powiedział, ale nie zatrzyma czołgu. Bardziej interesowali go kustosze muzeum, którzy ukrywali się w kopalni. Przesłuchał ich. Dlaczego ich tu ukryliście? Odpowiedzieli: „Żeby ocalić ich przed waszymi bombami, generale”. Patton nakazał również ratować dzieła sztuki. Wiedział, że jeśli sztuka zginie, niemiecka kultura zostanie zniszczona, a co gorsza, skradziona przez Stalina.
Odkrycie w kopalni Murkera było końcem nazistowskiego marzenia. Hitler twierdził, że zbuduje tysiącletnią Rzeszę, ale jedyne, co pozostało, to sterta skradzionego złota w ciemnej dziurze. Złoto ostatecznie zwrócono. Pierścienie przetopiono. Pieniądze przeznaczono na odbudowę Europy. Historia tego dnia pozostaje jednak legendą.
Tego dnia trzech generałów stanęło w kopalni soli. George Patton zasugerował, żeby po prostu wszystko zachować. To był moment, który pokazał różnicę między dowódcami. Eisenhower dostrzegał odpowiedzialność. Bradley dostrzegał logistykę. Ale Patton, Patton dostrzegał chwałę. Chciał nagrodzić swoich ludzi. Chciał dać popalić politykom.
Chciał się upewnić, że żołnierze, którzy przeszli przez piekło, dostaną kawałek nieba do domu. Jego życzenie się nie spełniło, ale miał satysfakcję, wiedząc, że ukradł portfel Hitlerowi i nie zostawił Stalinowi ani grosza. Patton chciał oddać złoto żołnierzom.
Eisenhower chciał go zwrócić. Jak myślisz, kto miał rację? >> Czy żołnierze powinni byli zatrzymać łupy wojenne?
Uwaga: Część treści została stworzona przy wsparciu AI (AI & ChatGPT) i następnie została twórczo opracowana przez autora, aby lepiej odpowiadała kontekstowi oraz ilustracjom historycznym. Życzę Ci fascynującej podróży odkrywczej!




